Morsy rozpoczęły sezon


Grupa miłośników zimowych kąpieli z Biskupca rozpoczęła nowy sezon. Po letniej przerwie morsy spotkały się w sobotę na Słonecznym Brzegu.

Choć woda w jeziorze Dadaj jeszcze ciepła (około 12 stopni), Biskupieckie Morsy zrzuciły swoje charakterystyczne, pomarańczowe stroje i zanurzyły się w wodzie. Grupa z roku na rok powiększa się, w sobotę do kąpiących dołączyły kolejne trzy osoby.

- Namówili mnie koledzy i nie żałuję, że spróbowałam – opowiada Joanna Orzołek. – Pierwsza chwila w zimnej wodzie była trudna, czułam jakby zapierało mi dech, ale po chwili wszystko wróciło do normy. Na pewno będę to powtarzać.

To dopiero przygrywka przed prawdziwym morsowaniem.

- Nie czekamy na zimę, będziemy spotykać się na plaży i kąpać w Dadaju – mówi założyciel grupy Biskupieckich Morsów Andrzej Kołodyński. – To nie tylko świetne samopoczucie, także spotkania z pozytywnie zakręconymi ludźmi oraz dbanie o zdrowie.

Przed wejściem do wody morsy rozgrzewają się intensywnie, to warunek bezpiecznej kąpieli w zimnej wodzie. Samo zanurzenie trwa kilka minut, później w zależności od formy i zaawansowania można wejść do wody jeszcze kilka razy.

- Odkąd zaczęłam kąpać się zimą, polubiłam tę porę roku – twierdzi Beata Bukowska – Ptak. – Skończyło się niedzielne siedzenie w domu, polubiłam spacery i to nasze drobne szaleństwo. Spotykamy się, kąpiemy, wspólnie wyjeżdżamy i biesiadujemy.

Biskupieckie Morsy nie tylko kąpią się zimą. Duża część grupy zaangażowała się w inną dyscyplinę sportu – bieganie.